DurnyKot – przydługawa historyjka (część 1)

Zaczęło się to-to cuś tak około marca 2014…

Ktoś na MTBR a póżniej na Forumrowerowe.org zapodał informację o super szerokich (100-90mm) obręczach do 29-era oferowanych prze Xtreme Bikes https://www.fattirebikeparts.com/ .

Pomyślałem sobie, że to coś dla mnie, szczególnie po bardzo pozytywnych doświadczeniach z Twardziochem na Norze i P35.

Po niezadługich poszukiwaniach wpadłem na wątek dotyczący tych wynalazków na MTBR. Nie zrażony delikatnie mówiąc słabymi opiniami skontaktowałem się z Tommi‚m (człek kryjący się za fasadą Xtreme Bikes ) i zaczałem go męczyć o dostępność obręczy i związane z nimi detale.

Pomysł tak mocno wbił mi się w mózg, że wbrew zdrowemu rozsądkowi zupełnie ignorowałem kijowy kontakt i kosmiczne, powtarzające się opóźnienia.

Tuż przed nowym rokiem sprawy nieoczekiwanie przyspieszyły. Zostałem poinformowany, że wersja amelinowa obręczy opóźni się nawet mocniej niż zakładano, ale za to od ręki dostępna jest nieco węższa (90mm zamiast 100mm) za to w pełni wunglowa.

Szybkie kalkulacje zaskórniaków, odkurzenie karty kredytowej, sprawdzenie cen nerek oraz wątroby na czarnym rynku i podekscytowany jak nastolatek po pierwszym zobaczeniu sutka na żywo popełniłem zakup.

Spóźniony prezent Bożonarodzeniowy dotarł do mnie na początku stycznia 2015 i wstępnie został zajawkowany tutaj: https://krzywekolo.wordpress.com/2015/01/06/poczatek-czegos-zupelnie-nowego/ a po kolejnych 3 miesiącach wespół-w-zespół z jeszcze jedną Tajną-Przesyłką-spoza-Wilekiej-Sadzwki solidnie obmierzony Ba! nawet poważnony (zgroza xD ) i w końcu odtajniony: https://krzywekolo.wordpress.com/2015/03/28/idzie-wiosna-zatem-odtajniamy-dalej-p/ .

Najbardziej oczywistym problemem do przezwyciężnia był fakt, iż aktualnie na rynku nie istnieje ŻADNA, standardowa rama, która łyknie 3 i pół cala na obręczy 700c. Jeśli ktokolwiek, kiedykolwiek doszedł do wniosku, że dla jego potrzeb pozostaje tylko opcja FULL CUSTOM wie w jaki stan podszytego niepewnością podniecenia wprawia to żołądek xD

Odyseja rozpoczyna się, czekają rafy, potwory ale także czarodziejki o nimfomańskim usposobieniu i finałowa nagroda-skarb 😉

Pierwszy pomysł, oczywiście stal. Kiedy jednak zacząłem zagłębiać się w szczegóły i szacować wagę całego projektu (ewidentnie starzeję się xD ) rozszerzyłem pole poszukiwań o tytan.

Po około miesięcznej wymianie kilogramów maili z rozmaitymi lokalnymi i bardziej odległymi frejmbilderami przypadkiem trafiłem na nowe dziecko Brant‚a Richards‚a Pact Bikes ( http://pactbikes.com/ )

I to właśnie dało całemu projektowi odpowiedniego kopa oraz wyprowadziło na szerokie, gładsze tory 😀

Całkiem niestenadardowe założenia, kiedy zacząłem rozkminiać detale…

Nowocześnie długa gór-rurka, relatywnie zrelaksowany kąt główki ramy, krótki ogon z miejscem na 3.5 cala stomilowca, rozstawy widelców 150mm z przodu i 170mm z tyłu, mufa suportowa szerokości 100mm, w pełni konwertowalny do jednobiegania, gotowy na dowolny napęd 1x z biegami oraz z potencjałem na użycie RS Bluto jeśli przyjdzie mi ochota zrezygnować ze sztywnego widłą, lub pokatać na pełnym, tłustym przodzie (przewidywana wysokość sztywnego sztućca circa 510mm). No i jeszcze wisienka na torcie w postaci wiercenia pod „niewidzialnego” Myk-Myka (bo czemu nie?).

Na samym początku, znamionujące profesjonalne podejście, pytanie od Brant‚a: Zapodaj mi proszę wymiary tylnego koła, tak jak na rysuneczku.

W=C=90.35mm, R=383mm, T=335mm…

Krótko po tym pierwsze i drugie podejście do wyglądu tylnego widelca, luźno oparte o istniejący już model  FatCat.

Pod koniec marca dogadaliśmy większość szczegółów, zapłaciłem depozyt i zaczęło „siędziać”.

W praniu wyszło, że niestety Brant nie jest w stanie zbudować dla mnie widelca z przednią osią 150x15mm. Oznaczało to, że ponownie będę przewracał internet do góry nogami aby trafić na kogoś chcącego zająć  się takim dziwactwem 🙂

Pod koniec pierwszego tygodnia kwietnia Brant wysłał mi rysunki techniczne przyszłej Poczwary, którą zacząłęm w myślach przezywać DurnymKotem (WeirdCat)  lub PokręconymKotem (TwistedCat). Finalnie obaj zdecydowaliśmy, że DurnyKot brzmi lepiej i takoż projekt uzyskał oficjalne miano.

Na sucho:

Z ugięciem:

Pierwszy render z ostatków kwietnia spowodowł u mnie nadprodukcję śliny xD

Przez moment igraliśmy z pomysłem prostej dolnej rurki ale względy bezpieczeństwa i zdrowy rozsądek zwyciężyły co zaowocowało lekkim gięciem.

Od tego momentu zaczęło być tylko coraz bardziej smakowo 🙂

Seksowne kołyski tylnych haków…

Sztywna oś 177x12mm, której nie braliśmy pierwotnie pod uwagę, stała się miłym dodatkiem.

1 maja otrzymałęm pełny pakiet informacyjny i proof z rzutami 3D. Pieniądze zmieniły konta i DurnyKot rozpoczął swoją wyprawę ku fizycznemu istnieniu.

Do 22 lipca kiedy odebrałem gotową ramę każdy dzień oczekiwania ciągnął się niemiłosiernie 🙂

https://krzywekolo.wordpress.com/2015/07/22/im-erect-xd/

No ale co z zapomnianym nieco przodem?

Po doświadczeniach z JuKejskimi bilderami postanowiłem rozszerzyć spektrum poszukiwań.

Przez chwilę miałem nadzieję, że uda mi się kupić gotowy widelec od  Muru Cycles z Australii ( http://www.murucycles.com/ ) , ale okazało się, że oferują „tylko” wersje pod piastę 135mm i żadnych kastomów.

Skończyło się na wyborze spośród dwóch tuzów tytanowego, szytego na miarę światka. Carver Bikes i Black Sheep Bikes.

Wymagania ponownie postawiły to-to w lidze ekhem… dość nietypowych produktów.

Wysokość 510mm, wyprzedenie 55mm, sztywna oś 150x15mm, punkty mocowania błotników, bagażnika, Salsa AnyCage i stożkowa sterówka.

Dzięki nieco lepszej cenie i szybszej komunikacji  konkurencję wygrał Carver Bikes. Żeby było zabawniej to po raz pierwszy odpisali mi 1 kwietnia. Takie Prima Aprilis to ja lubię xD

Pierwszy szkic nie do końca odpowiadał mojej wizji:

Chciałem widelec typu uni-crown a nie segmentowany. Drugie podejście poza obecnością piwotów fałek i brakiem sztywnej osi pasowało mi zdecydowanie bardziej.

Ostateczna i zaakceptowana wersja spełniała wszystkie założenia.

Na początku maja ponownie „wykartkowałem” i niecierpliwie czekałem na wieści oraz wysyłkę.

Tydzień po odebraniu Kociny sztuciec prosto z Kitaju z pominięciem Hamburgerowa wylądował w słonecznym Worksop.

Simon, robaczku, trzymaj się stołka bo nie masz absolutnie pojęcia coza wyzwanie Cię czeka ]:->

Aby sfinasować całe to przedsięwzięcie pozbyłem się 3 stalowych ram (2 Nimble i 1 Wędrowny), jednego zestawu kół 29+/29, 1 stalowego forka (Krampus) i kilku mniejszych klamotów (stery Krzyśka, 2 sztyce Tomka, 2 zaciski Papryczkowe…)

Zamienił stryjek… :p

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii 29+ Plus, DurnyKot, WeirdCat i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „DurnyKot – przydługawa historyjka (część 1)

  1. biker303 pisze:

    Wiem, że nie o tego Simona chodzi ale i tak trzymam się stołka bo projekt mnie przeraża };-)>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s