RIP Peżó :(

Klasycznie…

Jak się człowiek spieszy to się Diabeł cieszy…

Troszku spóźniony, szpula z górki, skok przez śpiącego policjanta, oj-jo-jo-jo-jo-joj!!! Pani przede mną miga i skręca w lewo BANG!!!

Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina 😦

Rama skasowana, tylne koło scentrowane (WTF???), przednie nie ruszone, widelec na oko też…

RIP Peżó – albóóm pośmiertny

Ciekawie się wracało z przednim kołem trącym o ramę i megaśnym toe overlap’em.

No i jestem bez sprzęta 😦

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s