Bespoked UK Handmade Bicycle Show 2015 – czyli okazja do przetestowania ślinianek xD

Tam byłem, się śliniłem, teraz piszę…

Impreza zamknięta, kurz i bażancie pióra opadły (mój pierwszy road kill i odrazu królewski bażant… Sorry RSPCA, sorry Betty :icon_mrgreen: ) zatem czas na garść podsumowań.

1. Było konserwatywniej i jakby bardziej zachowawczo niż w Londynie w zeszłym roku, ale to chyba wypadkowa powrotu do Bristolu, czyli źródeł Bespoked.

2. Kultowe miejscówki w postaci Old Brunel’s Station i Arnolfini‚ego to naprawdę super sprawa. Nie dość, że w centrum miasta, pół rzuta beretem od glównych stacji kolejowych, to jeszcze na dodatek ich post-industrialna ale i wiktoriańska estetyka może zachwycać.

3. Tarcze w szosie już nie szokują. Ba! Kuluarowe plotki głoszą, że w tym roku zawodowcy bardziej przychylnie będą patrzeć na te wynalazki.

4. Fat is dead, „Plusiaki” w natarciu. Szczególnie 27.5+. Symptomatycznym jest, że zabrali się za to miedzy innymi mejnstrimowcy jak Charge ale również ludziki z zupełnie drugiego końca spektrum, czyli z Bike Academy.

5. Rozmiar i rozmach stoisk TBA i konkurencyjnych Downland Cycles świadczą, o tym, że kastomowy pociąg ciągle nabiera tempa. Tymbardziej, że pośród młodych wystawców był jegomość w wieku mooocno balzakowskim, który całkiem niedawno wziął się za budowę ram.

6. Alternatywne materiały rozpychają się coraz mocniej. Drewno, bambus… Klasycznie i nowocześnie. Dezajnersko i nieco przaśnie.

7. Torby, torby i jeszcze raz torby. Entuzjazm i długotrwałość dyskusji jakie zwiedzający prowadzili z wystawcami pozwala spokojnie spać Prezesie. Nawet jeśli Wielcy zdewaluują i upowszechnią torbiarstwo prawdziwi entuzjaści i hardkorowcy będę dalej popychać granicę szaleństwa, odwagi i ekstremy wyprawowej. Spokojna Twoja wypucowana :)

Ciekwostki, moje osobiste „ulubione” i na koniec bombka.

1. Po raz pierwszy w UK wystawił sie Chris King. Tak, tak, CK a nie Cielo. Ich stoisko to była uczta dla miłosników anody na amelinum :)

2. Ulubiony numer 1 to torba wewnątrzramowa uszyta przez Porcelain Rocket dla Revanche Bikes. Cały figiel to specjalnie poskładana rama ze ślepymi gniazdami śrub uzbrojonymi w wymienne magensy neodymowe. Wyjąć ten trójkat z ramy to była niezła szarpanina…

3. Ulubiony numer 2 to drewniany fullas o skoku 150/150 poskładany przez Peter‚a Charnaud z Wooden Bikes. Nie jakaś tam atrapa, ale osobisty, używany sprzęt do niezłego łomotu. Co bystrzejsi dostrzega pewnie na jakim rowerze i systemie zawieszenia bazował budowniczy. Całebożeszczeście, że SzSzowi wygasł patent na HL, bo mielibyśmy pewnie znowu wytaczanie najcięższej, prawnej artylerii przeciwko jednoosobowej firemce rzemieślniczej  :yucky:

4. Tak wygląda przeciętnego wzrostu Europejczyk w zestawieniu z Hamburgerem o wzroście 7 stóp 7 cali (po naszemu 231cm). Koła to oczywiscie 29-tki, choć zupełnie nie widać :icon_mrgreen:

5. Ulubiony numer 3 czyli bezkompromisowy bułkowóz od Bowers Kustom z podgrzewanym siodełkiem. Jak by sobie ktoś winszował, to chwyty kiery też mogą zrobić podgrzewane :D

No i petarda na koniec…

Poznajcie Bartka Basińskiego, właściciela i modus operendi Exigo Bikes

Mieszka sobie i pracuje w Norwich i „naswoim” buduje stalowe ramy od niecałych 2 lat. Od słowa do słowa i okazało się, że praktykował u Mistrza R, który bardzo szybko zaczął mu klarować: Paaanie Basiński, ale tak się nie da…

… no i Bartek sam wziął się za lutowanie ram :D

Osobiście zamiaruje obserwować tego jegomościa i jego postępy.

Jeszcze garść technikaliów. Zdjęcia były robione we dwie osoby (moja Białka i ja) i na 3 aparaty. Dlatego sporo tam mamy dubli. Jednakże pomyślałe, że wrzucę wszystkie dobre foty, gdyż nie raz i nie dwa na niby tej samej można zauważyc coś inszego :)

Wyjechaliśmy do Bristolu o 7 rano, wróciliśmy po północy.

Rada na przyszłość. Nie zabierajcie ze soba na taka imprezę osób niezainteresowanych :p  Za cenę spania na wycieraczce i focha-giganta udało mi się być w Brunel’s Old Station przez niemal 6 godzin. Niestety musiałem odpuścić Arnolfini‚ego gdyż Niewiasta zaczęła się buntować i wygadywać coś o zapatrzonych w zębatki dewiantach :icon_mrgreen:

W ramach częściowej rehabilitacji droge powrotna zrobilismy przez niedalekie Bath gdzie częściowo udało mi sie udobruchać Paplę-Furiozę ;)

Zatem miłego odbioru Panie i Panowie!

Bespoked UK Handmade Bicycle Show 2015 Bristol

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s