Grudniowe wspominki czyli Roman ze Spuchniętym Nosem.

Nie przygodziło się wcześniej zebrać tego w kupę, ale lepiej późno niż wcale xD

Po ponad roku niebytności w Kraju-Raju udało mi się o tydzień spóźnić na Paprykarz Stalowy w Szczecinie —> http://www.forumrowerowe.org/topic/148803-szczecin-stalowy-paprykarz-czyli-lisciopadowy-minizlot-wszelakiej-masci-odmiencow/
i musiałem się zadowolić Osobistymi Poprawinami z Prezesem Anarchiuszem.

Nie ukrywałem, iż moje oczekiwania były duże, szczególnie, że w końcu nadażyła się okazja aby „przemycić” do Polszy jednego z dostarczonych przez Lorda Kazafazona Knard’a 29+

Pierwszą „krew” utoczyłem pilotując dwa dni użyczonego przez Arka a obstalowanego przez Prezesa Krzywego Konia Unit.

W sumie ciężko było wysnuć ostateczne wnioski, jakoże rower poskładany z tego co było na miejscu, z wąziutka jak pochwa dziewicy przednią obraczką i gejowatą kiera 660mm. Jednakże popiarduchy po Bukowej i Wkrzańskiej zaostrzyły mi apetyt straszliwie.

Tripolis powitało mnie obiecującą pogodą i perspektywą zaliczenia dwóch stref klimatycznych podczas jednej bytności. Ku mojemu ogromnemu szczęściu i niewysłowionej radości takoż się i stało 😀

Jesienną odsłonę zaliczłem wraz z niezawodnym Mareckim w piątkowy ranek/popołudnie. Wieczorem zaatakował śnieg, który nie przestał padać aż do niedzielnej nocy. Wtedy również przyszedł mróz i już wiedziałem, że upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu 😀 Marecki ponownie był mi towarzyszem pedalenia.

Co ciekawe w niedziele późnym popołudniem/wieczorem spadł deszcz a temperatura podniosła sie o około 5-8 stopni. Także po Białym Szaleństwie w poniedziałkowy poranek pozostały tylko wspomnienia… I fotki —> https://picasaweb.google.com/sargar.macreeve/CzasemJesienCzasemZimaCzyliMikoajkiRoweroweWTripolis5I8122013#

Jednakże to co najważniejsze to wrażenia z użytkowania Knard’a, przezwanego przeze mnie Twardziochem…

Czyli szybkie cofanie się do Szczecina i zaczynam od pierwszych, końskich spostrzeżeń…

Kona Unit, zestawienie 1×9, tył 650B na gejoskim Ralfiku 2.1, przód na Potrójnej Gejozie i Podwójnej Męszczyznowości ;)

1. Gejoski P2 który jest chyba najsłabszym, stock’owym, stalowym widłem na rynku.

2. Gejosko wąska obręcz o szerokości wewnętrznej 17mm.

3. Gejosko wąska (660mm?) kiera od Kranków.

4. Męska i Mięsista opona drutowa Knard 3.0″ o masie niecałych 1300g – Prezes A. sprawdził własnorecznie i własnowagowo.

5. Nie mniej Mięsisto-Samcza dętka Surly 2.5-3″ o wadze 400g – zweryfikowane jak powyżej.

Summa-summarum jakieś 1700g stomilowca powieszonego na nosie rowerka. Przejście na zwijankę pozwala zaoszczędzić jakieś 250-300g a na bezdętke kolejne 100-150…

Ciśnienie robocze z tyłu jakieś 22PSI, ciśnienie z przodu 10PSI :devil:

Tak po prawdzie jak wbiłem powyżej 25PSI opona wyskoczyła z felgi. Nie ma się co dziwić. Twardzioch ma naprawdę wysoki rant i nie jest dedykowany tak gejowatym obrączkom jak 17mm wewnętrznie. „Żarówka” była naprawdę solidna…

A było tak.

Póki noga zapodaje opory toczenia na asfalcie zdają się nie być jakoś specjalnie duże. Co ciekawe Ralfii generował więcej bzyczenia niż Twardzioch. No ale bądźmy szczerzy: kto przy zdrowych zmysłach używa takiego papcia na asfalcie? Z konieczności pewnie, ale ze świadomego wyboru? Masochista lub robiacy fazę krytyczna treningu siłowego krosiarz ;)

Moje pierwsze wrażenie po szybkim kółku przed siedzibą Prezesa – omamo… Poprostu masełko z przodu.

Mega komfort, wybieranie nierówności i niwelowanie krawężników do poziomu przejazdu przez położonego przed rowerem ołówka :laugh:  PETARDA!!! Tył sprawiał wrażenie nieprzyjemnie brutalnego w porównaniu do przodu – przypominam, 22PSI…

No ale teren, teren, teren…

Błoto – oczekiwałem nieco wiecej. Przynajmniej tak mi się zdawało. Aż do momentu gdy przód lekko się uślizgiwał lub szedł relatywnie prosto a tyłem zaczynało zarzucać jak zawianym stoczniowcem w piątkowe popołudnie. Werdykt – trakcji jest zdecydowanie więcej niż na zwykłych oponach, dla sprawdzenia pełnego potencjału wypadałoby mieć także napędowe kółko obute w Twardziocha. Uślizgi i pływanie po błocie są, ale takie jakby przytłumione. Łatwiejsze do opanowania. W skali 1 do 5 dałbym 4- Ten minus za oczekiwania, które były naprawdę wieeelkie…

Bruk – to było jak Ewangielia, Objawienie i Rewelacja. Bruk poprostu zniknął. Wrażenie tymbardziej dojmujące, że na 100 czy 200 metrów podmieniłem się z Prezesem A. rowerami. Jak wiemy Sarna wraz ze swoim extra-ponadwymiarowym wyprzedzeniem widelca oraz goleniami w rozmiarze „zero” oferuje wszystkie klasyczne zalety stali. Knard jednakowoż zawstydza i odstawia na LATA świetlne wszystkie najlepsze amortyzatory. Śmię zaryzykować twierdzenie że nie ma sprzęta, który w taki sposób rozprawia się z nierównościami klasy „bruk”. Przejażdżka Sarna to była TRAUMA, powrót na Konia – Wybawieniem. W skali 1 do 5 bezapelacyjne 5.

Bite trakty plus kamienie – wzorowa trakcja i budzące westchnienie ulgi oszczędzanie nadgarstków. W zasadzie nic dodać – nic ująć. Oczywiste ograniczenia wynikające ze specyfiki sztywnego widelca, który niestety mimo potężnego, gumowego atutu na przedzie, nie będzie w stanie sprostać widelcowi amortyzowanemu i jego pracy w zderzeniu z średnimi i dużymi przeszkodami powtarzającymi się rzdziej niż bruk. Stąd w skali 1 do 5 4+.

Tu interludium mające na celu zaintrodukowanie Romana 🙂

Tu już nie było miejsca na kompromisy i gejozę.

Pełnosztywny singiel, z przyzwoicie szerokimi obręczami i kierownicą 717mm. Nie ma półśrodków i obijania się.

Tył to obręcz o wewnętrznej szerokości niemal 24mm i oponie ze skromnym 2.2 cala – Kenda Nevegal, przód to Twardziel posadzony na obraczce 30mm wewnętrznie. Ciśnienie odpowiednio 18PSI i 8PSI :icon_mrgreen:

Myślę że po zrobieniu bezdętki na Króliczej Norze do projektu Tajne-Przez-Poufne będę w stanie zejść jeszce ze 1-2PSI…

Dla kronikarskiej poprawności wykonałem garść pomiarów. Balon Twardziocha na P35 osiagnął 68mm, wraz z klockami bocznymi 74mm czyli już prawie, prawie 3 cale…

Wracając jeszcze do podnoszonych obaw o to do czego wstawić taką oponę…

W zupełności wystarcza Salsa Cromoto lub Salsa Vaya2, która jest tańsza niż Krampus lub dużo tańsza niż Surly Enduro. Nadadzą się również standardowe, rurowe karboniaki w typie Bontragera, On-One’a, Pace czy Exotic’a

Grunt aby było prześwitu +/- 90 mm.

Tu kombo Knard/Cromoto/Rabbit Hole:

A tu Knard/Cromoto/P35:

Zatem opinii ciag dalszy.

Piasek – mając przedsmak na Piaskowej Babie sam się zaskoczyłem jak miło i po wierzchu lekko wilgotnego, niekopnego piasku – nie miałem okazji przetestować Twardziocha na plaży ale myśle, iż analogia do kopnego śniegu, o której później będzie baaardzo zbliżona – ten papuć się toczy. Oczywiście pomaga w tym również moja dość nikczemna waga – na poziomie 65-66kg. Ponownie do pełnego szczęścia zabrakło napędowego Twardziela. Do tego kombinacja napędu jednobiegowego wymagającego przykładanie o wiele więcej kopa do podjazdów nie pozwoliło do końca wycisnąc potencjału unoszącego… Generalnie Nevegalka o wiele wcześniej zakopała się na piaszczystym podjeździe niż przód dał za wygrana, położył się pługiem w poprzek lub coś w tym guście. Moja ocena w skali 1 do 5 to ponownie 4+

Sucha nawierzchnia mieszana – piasek, korzenie, bite trakty, kamienie. Tu  było hmmm… włosiasto w jednym miejscu. Wykonałem słabo udany podskok nad jakimś wiekszym  wykrotkiem, kamieniem czy korzeniem i wyladowałem nieco bokiem. Tylko szeroka kiera sprawiła, że rower nie pozbył się mnie jak uwalony przez napalonego gza koń. Potęga trakcji, niskiego ciśnienia i bieżnika opony na nosie dały o sobie znać. W mało wysublimowany sposób zostałem z powrotem postawiony równolegle do szlaku. Przednie koło wręcz WYCIĄGNĘŁO rower z lekko bocznego ladowania. Ciekawe doświadczenie :icon_confused:  W skali 1 do 5 5-

Śnieg – tak, tak, jak widać na wzdęciach miałem tę unikatową przyjemność pokatać się po Śniegu :)

Trzeba tu rozpatrzyć dwa aspekty. Śnieg kopny i śnieg ucywilizowany – lekko, średnio lub mocno ubity.

– Śnieg Kopny. Cóż… To nie 4 lub 5 cali prawdziwego Tłuściocha. Czyli w kopnym śniegu nie ma w zasadzie żadnej różnicy w porówniu do zwykłych opon o ludzkiej szerokości. Moim zdaniem w skali 1 do 5  dałbym conajwyżej 2. Nie 1 bo jednak jest MARGINALNIE lepiej…

-Śnieg ucywilizowany. Im bardziej ubity tym lepiej się jedzie. Jednakowoż najlepiej widać przewagę Twardziocha nad zwykłymi oponami na średnio-lekko lub średnio ubitym śniegu. Tył myszkuje, rzuca się jak wściekły doberman na łańcuchu lub ostatecznie poprostu zapada się a przód w najlepsze toczy się przed siebie. O wiele też łatwiej wyprowadzić rower z bocznego pługa w kopny teren. Ponownie napęd jednobiegowy oraz brak szerokiej napędówki nie pozwoliły w pełni przetestować i docenić pożytków płynacych z szerokiego przodu. Stąd w skali 1 do 5 kolejne 4+

– Podskoki wszelakie. Zdawać by sie mogło, iż przy tak faszystowskiej gumo-masie na przodzie rower bedzie skoczny jak słonica w zaawansowanej ciaży. Nic bardziej mylnego. Wielki papuć z przodu to i owszem, wielka waga, ale także potencjał kompresji porównywalny tylko z mięciutkim amortyzatorem o małym skoku. Stąd wybijanie się i podnoszenie dzioba szło nadwyraz sprawnie i radośnie. W skali 1 do 5 mocne 4.

Reasumując… Idea różnokołowców jest fajna ale jak mi się wydaje nie pozwala w pełni poużywać pożytków płynacych z takich samych kół. No chyba, ze rozwijamy ideę Prezesa A. i tak jak Guitar Ted wsadzamy w miarę standardowe koła 29 lub 29+ cali do ramy fatbajka. Taki właśnie pomysł, czyli Tłuścioch i 2 komplety kół – klasyczne grubole i 29+ – może być, jak mi się zdawa, idealnym zestawieniem na wszystko oprócz gór, na które jest i będzie fulasik.

Do tego oczywiście pełna kompatybilność SS i biegowa i ponownie wracamy do idei uszycia na miarę ramy która spełni wszystkie owe wymagania…

… i ponownie solenne zapewnienie „kochanietojużostatnirower” nie wytrzymuje próby czasu xD

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s